| Powroty... |
|
|
|
| Felieton - Myśli przy goleniu | |
| Redaktor: Krzysiek | |
| 25.11.2008. | |
Od pewnego czasu władze Polski starają się "odzyskać" emigrantów.Dzięki różnym zachętom i udogodnieniom, politycy starają się przyciągnąć nas do kraju. Cieszy, że rząd stara się wyjść na przeciw polakom stęsknionym za krajem rodzinnym, jednakże nie które wybrane metody są... trochę dziwne.
Trafiłem ostatnio na stronę informacyjną Powroty.gov.pl. Jako, że jak prawie każdy, jestem użytkownikiem samochodu, którego raczej nie chciałbym stracić w razie decyzji o powrocie, zajrzałem do działu zawierającego informacje, jak dokonać jego rejestracji w Polsce... "Wydanie dokumentów dopuszczających pojazd do ruchu wiąże się z koniecznością wniesienia opłaty. Za dowód rejestracyjny dla pojazdu wraz z kompletem znaków legalizacyjnych i nalepką kontrolną na szybę pojazdu płaci się 75,50 zł, a za wydanie tablic samochodowych rejestracyjnych – 80 zł. Aktualne stawki opłat są dostępne na stronach internetowych Ministerstwa Infrastruktury. Ponadto jest pobierana opłata skarbowa oraz opłata ewidencyjna." No cóż, po zapoznaniu się z procesem rejestracji pojazdów w UK, przytoczona informacja raczej mnie nie zachęca do powrotu. Ale nie zrażajmy się! Są na pewno lepsze informacje. Decyzja prawie zapadła... Nie wiem jeszcze, gdzie dokładnie zamieszkam, ale sprawdzę, co mi o tym napisały nasze władze: "Jeżeli po powrocie do Polski przebywamy pod danym adresem dłużej niż 3 doby, jesteśmy zobowiązani zameldować się na pobyt stały lub czasowy. Zameldowanie jest dokonywane od ręki." No tak, ktoś na górze musi dokładnie wiedzieć, gdzie mieszkam i dbać o moje bezpieczestwo... Ale szukam dalej. Wszędzie w prasie i telewizji słychać, że bezrobocie w Polsce jest już na minimalnym poziomie, dlatego z ciekawości zajrzałem do części witryny pośvięconej pracy: "Poszukiwania pracy w Polsce najlepiej zacząć już na etapie planowania powrotu. Ideałem jest sytuacja, w której znajdziemy zatrudnienie w kraju jeszcze podczas pobytu za granicą i wrócimy do Polski po to, żeby objąć konkretną posadę." No, to ja dziękuję, ale zdalnie z UK nie będę szukał pracy w Polsce mimo, że tak bardzo (podobno) brakuje pracowników w Polsce.
Myślę, że poradnik dla osób powracających do kraju może być przydatny, zwłaszcza dostępny online, ale w obecnej formie, to mnie raczej on zniechęca...
|
|
| następny artykuł » |
|---|












